opis techniczny brudnopis, nie ma wolności bez odpowiedzialności
Blog > Komentarze do wpisu

Dziedziniec dialogu w zamku królewskim

Watykan zdecydował się przysłać do kraju nadwiślańskiego kolejnego po św. Wojciechu misjonarza. Kard. Gianfranco Ravasi tłumaczy w ramach imprezy „Dziedziniec dialogu” na Zamku Królewskim powoli i prostymi słowami podstawy chrześcijaństwa. W końcu zauważono w centrali, że kraj, który tradycyjnie nazywa siebie przedmurzem chrześcijaństwa tonie w ciemnościach.

Najwyższy czas, ponieważ dyskusja teologiczna polska została ograniczona do problemów zaburzeń seksualnych i rozrodczych człowieka, a podstawowym „naukowym” argumentem dialogu z wiernymi jest „cicho siedź gówniarzu”. Szukanie prawdy w cudzych majtkach nie jest wystarczającym argumentem na rzecz religii powszechnej. W nowoczesnym społeczeństwie tymi problemami zajmują się przede wszystkim fachowcy, seksuolodzy, ginekolodzy, urolodzy...

Brawo Watykan. Ale czy ci w Polsce, którzy interpretują słowa Papieża, tak jak im pasuje, bo przecież ich szef mówi tak sobie, co mu ślina przyniesie, a po za tym nic się nie zmieniło, zrozumieją? Ksiądz ma być nadal bogaty, a wierny głupi? Zydzi, oczywiście dalej knują spiski, żeby zniewolić jedynych wyznawców… Kogo? Chyba nie Chrystusa? Wprawdzie Papież nie czuje się kompetentny do oceny homoseksualistów, ale polscy klerycy szlachetnie podejmują za niego trud niesienia pochodni potępienia.

Telewizja TVP-INFO transmitowała wystąpienie włoskiego kardynała w debacie. Zdaje się, że w pierwszym rzędzie siedział ze słuchawkami na uszach (tłumaczenie z włoskiego) polski uczony socjolog, znany przede wszystkim z bycia kandydatem do różnych politycznych stanowisk w imieniu wodza jedynej słusznej opozycji, podobno bardzo katolickiej. Czy magister za którym drepcze posłusznie profesor też zostaje profesorem automatycznie? przez dreptanie? Jeżeli zrozumiał wypowiedź delegata z religijnej centrali, powinien natychmiast wycofać się z pogańsko-cwaniackiej krucjaty swojego protektora.

Ciekawe jak zareaguje duchowny byznesmen toruński? Czy uda mu się zrobić salto z lądowaniem w nowym nurcie kościoła? Biedni wierni, których zmusi do takiej gimnastyki. Raczej się tego nie dowiem. TV-Trwam zniknęło z mojego ekranu, krótko po tym, kiedy facet noszący reżyserskie nazwisko ze studia w Szikagoł poinformał o zbliżającym się końcu świata, początku kolejnej wojny światowej, tzn. sukcesu wszystkich spiskowców żydowskich komunistycznych, liberalnych, fundamentalnych itd. w temacie zniewolenia Polaków. Optymistycznie jednak uzupełnił, że ruch dyrektora jest ostatnim bastionem i na pewno obroni ludzkość. Dyrektor telefonicznie, po polskiemu, czyli w sposób zrozumiały dla ludu, zapewnił o swojej gotowości i sile, która jednak zależy od wsparcia (pieniężnego) wiernych. Ale kto nie chce zapobiec wojnie światowej? Tylko idiota, albo jakiś psychopata. Chyba jestem za wojną, ponieważ nie będę szukał na satelicie jedynej oczywistej interpretacji swiata, a może jestem tylko idiotą. Nie mam jednak ochoty tego zmieniać.

Biskupom polskim przemiana wychodzi raczej średnio. Jeden na zgodę potwierdził pedofilię w kościele opowiadając barwnie… o dzieciach uwodzących niewinnych kapłanów. Inny, opierając się o statystyki sądowe ostatnich kilku lat, mówi, że nie jest tak źle. Udział wykrytych aktów pedofili do ilości księży nie jest duży albo pada propozycja: - Wy świeccy najpierw załatwcie pedofilię wśród nauczycieli i trenerów, a potem my się zabierzemy za swoich. Inny uważa klasycznie, że kościoła, jak zwykle, czepiają się wrogowie. Ciekawe, czy te wypowiedzi zostały przetłumaczone na jakiś światowy język? żeby każdy cywilizowany człowiek mógł się zdziwić.

Ciekawe, czy kardynał z dalekiej Italii, przewodniczący Papieskiej Rady Kultury, autor watykańskiej koncepcji dialogu interkulturalnego, potrafi przekonać prawdziwych Polaków i ich kiboli do prawdziwego chrześcijaństwa? Czy też dzielnie odrzucą jego naukę, uzasadniając to błędami tłumaczenia z włoskiego na polski?

Podobno główną przyczyną śmierci Wojciecha był problem komunikacyjny. Nie znał języka pruskiego. Kardynał Gianfranco Ravasi zna dwanaście języków klasycznych i współczesnych. Czy wystarczy na Polaków? Tłumaczka z włoskiego jest znakomita. Po za tym misjonarz dysponuje dużym doświadczeniem medialnym. Przez wiele lat występował w telewizji. Czy wystarczy? Z całą pewnością jest lepiej przygotowany do misji niż konfliktowy biskup praski św. Wojciech. Kardynała specjalnością jest stosunek chrześcijaństwa do innych kultur, czyli pogaństwa. Czyżby było już tak źle w Polsce? Trzymajmy kciuki, żeby misjonarska wyprawa udała się. Prawdziwe nauki kościoła Chrystusa nie są złe. Nawet zasługują na akceptację mniej fundamentalych ateistów. Ale na Boga, muszą opuścić podniecającą przestrzeń pomiędzy kolanem i pępkiem. Trzeba więcej zająć się głową. Wysłannik Watykanu potrafi to znakomicie.

Przypomniałem sobie stary dowcip peerlowski: Do dwóch milicjantów podchodzi cudzoziemiec i próbuje porozumieć się: Sprechen Się Deutsch? Do You speak.. itd. Komunikacja nie doszła do skutku. Chwilę później młodszy milicjant wpadł na pomysł: - Sierżancie, chyba będziemy musieli uczyć się języków obcych?. -Coś Ty. Głupi jesteś. Facet zna tyle języku. I co? Dogadał się?

O milicjantów mówiło się wtedy -Panie władzo. Więc nie wiem, czy mam być optymistą, czy w dalszym ciągu pielęgnować zatroskanie.

niedziela, 13 października 2013, danekstraszynski
Tagi: pogaństwo

Polecane wpisy

  • Na froncie, luty 2018

    Wiedza o negatywnym wpływieoligarchii kremlowskiej(nie mylić z narodem rosyjskim) na demokratyczne kraje powoli staje się "dobrem" oficjalnym, tak bardzo, że po

  • Kultura prawna

    Ustawa IPNu i co dalej Prezydent podpisał ustawę IPNu. Wolne media polski informują . Nie chcę znęcać się nad autorami karkołomnych analiz. Dziennikarze i polit

  • Spór z Israelem

    Powodem sporu z Israelem w sprawie obrony tzw. interesów polskich jest pospolity analfabetyzm aktualnych przedstawicieli państwa polskiego. Napisali ustawę po

  • Bóg nie chce cierpienia!

    Dzisiaj w oczy wpadł mi taki tekst: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15225567,_Nie_potepiajmy_nikogo__zaufajmy_Bogu___Uroczysta.html#BoxWiadTxt N

  • SŁOWO BOŻE DLA CIEBIE

    " Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia , dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie są

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/10/13 13:07:29
Nasz Kościół to rzeczywiście jeden wielki problem i obawiam się, że trzeba wielu lat ciężkiej pracy, żeby to zmienić. Polacy w swojej masie celebrują obrządek, a w istotę religii nie wnikają. Pamiętam pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski. Papież przemawiał, a ludzie bili brawo. Papież zażartował jakoś, że brawa do raczej na wiecach partyjnych (taka była wymowa), a co ludzie na to? Nagrodzili go oklaskami. I tak mnie wiecej zawsze słuchano papieża. Obawiam sie, że stosunek do papieża Franciszka jest podobny. Fajny papież, bo skromny, a co mu chodzi w kwestiach wiary? Mało kto wie.
-
2013/10/13 19:34:12
Mam jednak pewne podejrzenia w sprawie czystości intencji naszego gościa, jak i w sprawie jednoznaczności działań Watykanu w ogóle. Problemem podstawowym jest przeszacowana rola kościoła w Polsce, a religii w świecie. Nie jest problemem ten czy ów biskup (są różni - mądrzy, głupi, wielkoduszni i podli - jak wszyscy ludzie), problemem jest religia.
-
2013/10/14 21:08:25
ilenka, ciekawa anegdota o komunikacji JP II z rodakami. Spróbuję zapamiętać. Mam zwyczaj pytać się najbardziej betonowych katolików, naiwnie niewinnie, jakie są te chrześcijańkie zasady i co nauczał JP II. Wszyscy byli zdziwieni pytaniem i nigdy nie otrzymałem sensownej rzeczowej odpowiedzi. Nawet ksiądz nie znał odpowiedzi, tak, że zrobiło mi się głupio i zacząłem podpowiadać. Nic z tego nie wyszło. Przepytaj znajomych, tych, którzy bardzo podpierają się kościołem. Może będziesz miała więcej szczęścia.

pogin, nie należy wszystkich podejrzewać o złe intencje. Wysłuchałem wypowiedzi delegata watykańskiego i nie mogę mu odmówić dobrej woli. Natomiast ze zrozumieniem było tak jak Ilenka opowiada.
Wśród nas żyją ludzie, dla których ksiądz jest najmądrzejszym we wsi. Ksiądz jest cząstką ich własnego rozumu. Bez tej cząstki nie wiedzieliby, że rano trzeba wstać i iść do pracy. Jezeli zwalcza się religię to trzeba być przygotowanym do przejęcie funkcji kapłanów. W Polsce już kiedyś sekretarze PZPR zmuszeni zostali do pełnienia tej funkcji, kiedy to wszystko zaczęło się przewracać w 1980-81, dyrektorzy tzw. zakładów uspołecznionych szukali porady w parafii. Warto natomiast na tyle ucywilizować religię, żeby nie szkodziła.