opis techniczny brudnopis, nie ma wolności bez odpowiedzialności
Blog > Komentarze do wpisu

Drogie lekarstwa

Drogie emocjonalnie, ponieważ ratują nasze i naszych najbliższych życie. Drogie ekonomicznie ponieważ dużo kosztują. Poniżej zestawiłem kilka informacji ze świata farmacji.

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej

Tutaj lekarstwa są według FAZ najdroższe, ale też nigdzie na świecie firmy farmaceutyczne nie wydają więcej pieniędzy na badania nowych medykamentów i terapii. Jednocześnie blisko 41% światowego obrotu lekarstwami odbywa się na rynku północno-amerykańskim. Udział Europy wynosi 26 %.

Na podstawie własnego doświadczenia powiedziałbym, że w Ameryce jest tanio i bardzo tanio, a najwyższe ceny osiągają firmy farmaceutyczne w Niemczech. Ale odczucia nie muszą zgadzać się z naukową statystyką.

Grecja

Osiągnęła rekord świata w dyscyplinie ilości aptek. Jedna apteka przypada na tysiąc mieszkańców. Dla porównania przeciętnie w Europie z jednej apteki korzysta 3.200 osób. Na razie niektóre koncerny przestały dostarczać leki do Grecji z powodu niezapłaconych rachunków.

Czad, Uganda, Etiopia, Tansania

Dla porównania w wielu krajach afrykańskich w jednej aptece robi zakupy około 200.000 ludzi.

Indie

Tutaj umiera rocznie około 500 osób w wyniku farmaceutycznych studiów klinicznych. Międzynarodowe przedsiębiorstwa farmaceutyczne znalazły w Indiach znakomite warunki do eksperymentów medycznych. Zwierzęta laboratoryjne są mniej potrzebne, kiedy do dyspozycji są ludzie.

z drugiej strony dzięki programom badawczym biedni Hindusi miewają dostęp do drogich nowoczesnych leków.

Israel

Jedna tylko firma TEVA produkuje generiki wartości 14 mld euro rocznie. Nie jest to jedyny producent, który specjalizuje się w kopiowaniu leków, które straciły ochronę patentową. Dzięki temu są one tańsze. Zwykle patenty na lekarstwa są ważne krócej niż 15 lat.

(według FAZ)

piątek, 20 września 2013, danekstraszynski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/09/20 14:46:50
Jakiś czas temu dodałem Twój blog do ulubionych i nie żałuję tej subskrybcji - jak rozumiem piszesz z terenu Niemiec lub z niemieckiego obszaru językowego (kulturowego), a FAZ to rzecz jasna Frankfurter. W kraju sporo czytamy w serwisach informacji z niemieckiej prasy, ale to dość przesiane wiadomości, polityka przez duże P i sensacje.
Ostatnio czytałem Twój tekst o skazanej za fałszywe oskarżenie o gwałt i nawet nie wiedziałem wcześniej, że uwolniony a niesłusznie skazany zmarł - to wyjątkowo bulwersująca sprawa. Rok temu oglądałem w polskiej telewizji wywiad z mężczyzną, który odsiedział w więzieniu 5 z 8 lat wyroku za brutalny gwałt - po 5 latach został uwolniony jako całkowicie niewinny człowiek ze zniszczonym kompletnie życiem. Różnica polega na tym, że oskarżycielce, prokuratorom i sędziom nic się nie stało, a teraz utrudniają jak mogą dochodzenie przez tego mężczyznę swoich praw. No, ale o tym już było, teraz aktualności.
Bardzo ciekawe zestawienie! Aż chciałbym bardziej pogłębionego!
O farmaceutykach mamy tu stałą dyskusję, warto odnieść to do informacji z innych krajów.
-
2013/09/20 15:05:01
Interesujące porównanie i dające sporo do myślenia. A jak jest w Polsce?
-
2013/09/20 18:48:28
anetakruk:
W Polsce sprawa przedstawia się bardzo ciekawie, ale nie jestem od tego specjalistą, może trzeba by namówić pigularkę (pigularka.blox.pl) żeby o tym napisała, ma ciekawy blog tematyczny. Ciekawa jest dla mnie natomiast obserwacja zjawiska konsolidowania rynku aptekarskiego i hurtowni farmaceutycznych. W latach 90-tych powstało mnóstwo aptek, tysiące, a w większości były to firmy jednopodmiotowe - farmaceuta i jego apteka. Od mniej więcej przełomu wieków do ataku przystąpiły firmy sieciowe. Zakładały apteki, początkowo po kilka i zaczęły wpływać w ten sposób na ceny, bo jest oczywiste, że zamawiały w hurtowniach więcej, a więc kupowały taniej i sprzedawały też. Spowodowało to bankructwa wielu pojedynczych aptek, które wykupywały sieci i pogłębiały ten stan. W tej chwili w większości dużych miast pojedynczych aptek jest mało i walczą o przetrwanie, a sieci zajmują coraz większy sektor. Podobnie stało sie na rynku hurtowni. W Polsce apteka może kupić lek wyłącznie za pośrednictwem hurtowni i odpowiednio do ilości aptek powstała wielka sieć kilkudziesięciu, jeśli nie początkowo kilkuset hurtowni. Zadziałał podobny mechanizm jak w przypadku aptek i dziś hurtowni zostało bodaj 8 liczących się na rynku, reszta dożywa swoich dni.
Po ostatnich zmianach prawnych sieciom z dochodowością na lekach troche sie urwało, ale za to nadrabiają preparatami OTC i kosmetykami. Tyle na szybko.
-
2013/09/22 21:25:51
Hallo Pogin, dziękuję za miłe słowa. FAZ (ef a cet), to jest rzeczywiście Frankfurter Allgemeine: inteligentni i kompetentni dziennikarze szukają odpowiedzi na pytania niemieckojęzycznych kierowników i inteligentnych z górnej półki. Warto rzucić okiem.
Brzmi to trochę nieskromnie, więc na wszelki wypadek dodaję, że nie wszystko rozumiem. Jeśli chodzi o geografię, kilka ostatnich dni spędziłem na łódce pływającej na Bodensee. Takie moje szwabskie Mazury. Próbuję na wodę nie zabierać komputera, więc moja odpowiedź jest trochę spóźniona.

Hallo Aneta, nie jest moim celem zawstydzanie Polaków. Ale wkurza mnie kiedy, niezbyt udana postać polskiego życia publicznego powołuje się na tzw. Zachód albo cywilizowany "normalny" kraj, chociaż po jego/jej kilku zdaniach słychać wyraźnie, że osobistość ma trudności ze zrozumieniem treści głównego wydania dziennika telewizyjnego. Próbuję udowodnić "po szkolnemu", może kogoś przekonać, że Polska jest już bardzo "normalnym, zachodnim" krajem. Tylko zamiast rozrywać szaty, należy problemy kolejno, na miarę środków (nie tylko pieniędzy, ale też personelu) rozwiązywać. Skutecznie i na najniższym możliwym szczeblu zarządzania czyli tanio. I tyle. Nic nadzwyczajnego. Zwykłe życie. Chodzi o to, żeby mniej Polaków wpadało w panikę, kiedy mały Kazio na Podkarpaciu rąbnie w majtki. Nie potrzeba wołać za premierem, Bogiem w ogóle. Wystarczy zmienić pieluszkę. Inni mają takie same problemy.
-
2013/09/23 00:07:01
Zapomniałem dodać. W wiekszości regionów tego świata brakuje pieluszek.
-
2013/09/23 12:18:16
Mogłabym się podpisać pod Twoimi słowami lewą i prawą ręką. Od dziesięciu lat żyję we Włoszech i wiem, że ów "zachodni, cywilizowany świat" jest nieco... hmmm... przereklamowany. Owszem, zgadza się, Włochy to kraj specyficzny, ale jest wciąż jednym z najbogatszych państw świata, mimo kryzysu.
Jest tysiąc rzeczy, które trzeba w Polsce poprawić i zmienić, szczególnie, jeśli chcemy liczyć na wieloletni, długotrwały rozwój, ale ile się Polakom dotychczas udało osiągnąć!
Myślę, że czas najwyższy pozbyć się kompleksów i przestać posługiwać sloganami typu, bo w "zachodnim świecie jest tak i tak".
Po długich obserwacjach włoskiej sceny politycznej, kiedy przyjeżdżam do Polski, czuję się, jakbym wyjeżdżała z dzikiego południa i przyjeżdżała do cywilizowanego, bardzo normalnego kraju. ;-)
Pozdrawiam.