opis techniczny brudnopis, nie ma wolności bez odpowiedzialności
Blog > Komentarze do wpisu

Gaz łupkowy 130328

Niemieccy podatnicy wydali w 2012 roku 20 mld euro za prąd o wartości rynkowej 3 mld euro. Przyczyną są subwencje do kosztów energii odnawialnej. Tylko już wybudowane elekrownie słoneczne spowodują dodatkowe wydatki 100 mld euro w najbliższych dwudziestu latach. Przy czym pokrywaja one 0,5 % zapotrzebowania energii.

Bjorn Lomborg z Copenhagen Consensus Center, gdzie ekonomiści wspólnie z noblistami opracowują możliwe strategie rozwoju świata, dokonał dalszych obliczeń i analiz tzw. niemieckiej drogi. Otóż po podstawieniu kosztownych niemieckich osiągnięć do aktualnych modeli klimatycznych wynika opóźnienie  wzrostu temperatury w roku 2100 o 16 dni, albo obniżenie temperatury o 0,0001 °C.

Lomborg cytuje obliczenia australijskiej Komisji Produktywności, która zestawiła koszty ponoszone na zmniejszenie emisjji 1 tony dwutlenku węgla:

- 44,- euro  konvencjonalne lądowe wiatraki energetyczne

- 122,- euro farmy wiatrowe na morzu

- 136,- euro biomasa

- 622,- energia słoneczna

Natomiast szacunki mówią o kosztach 4,- euro jakie może spowodować 1 ton dwutlenku węgla na przykład przez podniesienie poziomu morza. Nic więc dziwnego, że narody działające racjonalnie jak Chiny czy Indie ograniczają swój udział w energii odnawialnej  i czekają aż jej ceny spadną poniżej energii tradycyjnej ze skamielin.

Trzeba w tym miejscu zauważyć, że na niemieckiej giełdzie energetycznej obserwuje się już znaczne spadki cen energii odnawialnej. Niestety, nie przekłada się to na rachunki odbiorców ze względu na przyjęty system subwencji. Natomiast Chiny, korzystając z niemieckiej technologii, wzięły się za masową produkcje ogniw słonecznych i doprowadziły do… bankructwa niemieckie Solarindustrie, gdzie utopiono gigantyczne subwencje zapłacone przez niemieckich podatników.

Profesor Lomborg sugeruje, że zamiast marnować 100 mld euro na dopłacanie do ogniw słonecznych pierwszej generacji powinni Niemcy wydać tą kwotę na badania. W ten sposób wydatki badawcze energii odnawialnej wzrosłyby czterystakrotnie.

Paradoksalnie największymi sukcesami w dziedzinie ochrony środowiska mogą się pochwalić Stany Zjednoczone Ameryki. David Victor z University of California in San Diego obliczył, że zamiana węgla kamiennego na gaz łupkowy spwodowała zmniejszenie emisji CO2 o 400 do 500 mln ton rocznie, czyli dwa razy więcej niż przewidywał to protokół z Kyoto i polityka klimatyczna EU.

Oczywiście glos z Kopenhagi należy traktować jako jeszcze jedną fachową wypowiedź, która znajduje się gdzieś na skali pomiedzy bardzo zielonym i bardzo czarnym. Zajmuje się przede wszystkim stroną ekonomiczną, inwestycje/zyski.  Aspekt polityczny, militarny, zdrowotny itd. nie mogą być jednak pominięte.

Prawda leży po środku. Tylko gdzie jest ten środek? Przecież on jest w stałym ruchu. Każdy wynalazek, zmiana polityczna, odkrycie medyczne może nim poruszyć. A niezależnych ekspertów nie ma.

Specjalista, też człowiek, musi z czegoś żyć. Wybrani przedstawiciele narodu dysponują nikłymi funduszami, więc starają się je wykorzystać do walki między sobą. Unikają dokupywania kompetencji. Tym bardziej, że lobbiści są do dyspozycji za darmo o każdej porze dnia i nocy, mają środki i inne możliwości, żeby pomóc sprzyjającemu politykowi politycznie i prywatnie.

Większość wyborców traktuje politykę jako jeden z wielu programów rozrywkowych w telewizji i raczej nie kojarzy, że w polityce chodzi o ich życie. Kiedy ich nudzi przełączają… Przepraszam, wybierają kogoś innego. Kiedy prądu zabraknie wyrzucą obecnego i wybiorą tego polityka,który dowcipniej obieca im poprawę sytuacji. Tak jak w pogańskich czasach wrzucano po nieudanym polowaniu bożka do ogniska i strugano nowego piękniejszego.

Niestety, dotyczy to wszystkich krajów demokratycznych.

(liczby i nazwiska według Der Spiegel)

czwartek, 28 marca 2013, danekstraszynski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: